Skip to content

Soboty ciąg dalszy, czyli urodziny Tomka

Zaraz po powrocie ze skałek zabraliśmy się za szykowanie na imprezę u Tomka. Po drodze w pociągu pisałam jeszcze do mojej przyjaciółki Małgosi, która szykowała się tego dnia na swój ślub w Bydgoszczy… W pewnym sensie byłam tam z nimi :-)

A impreza była bardzo udana, przyszła większość naszej polskiej grupy powiększona o parę Polaków, którzy dotarli tu na motocyklu z Nowej Zelandii.. :-) Tylko my po całodniowej wyprawie trochę wymiękliśmy (szczególnie ja), więc nie zabawiliśmy tak długo jak byśmy chcieli.

Był piękny, pyszny tort… Solenizant rozdzielał porcje… :-)

Ja z panią domu :-)

Mieliśmy też na imprezie prawdziwego Murzyna i jednego kudłatego mulata ;-)

One Comment

  1. do twarzy Ci w afro ;)

    Posted on 03-października-08 at 05:37 | Permalink