Nareszcie oddałam ostateczną wersję artykułu o naszej polskiej grupie tutaj w Melbourne, spodobała się w redakcji, nawet są pomysły żeby kwestię kontynuować, zobaczymy…
Jak tylko tekst wyjdzie, napiszę więcej
More…
Tak jakoś się ciekawie składa, że soboty są tutaj fajniejsze niż niedziele, jeśli chodzi o pogodę. Tak samo było teraz. Fakt, raczej niespiesznie zbieraliśmy się ze wstawaniem (nasz stały rytuał weekendowy - śniadanko w pościeli plus filmik na kompie, co dość mocno potrafi przedłużyć sprawę
), za oknem od rana nie wyglądało jakoś super, ale też nie było źle, więc w porze obiadowej znów wsiedliśmy w pociąg i pojechaliśmy kawałek dalej, w przeciwnym kierunku niż w sobotę, na Williamstown Beach. More…
Pierwszy wiosenny weekend spędziliśmy na dwóch różnych plażach. W sobotę wybraliśmy się na Brighton Beach, to jakieś 20, może 30 minut jazdy pociągiem z centrum Melbourne. More…
Nareszcie dotarły do nas nasze międzynarodowe prawka jazdy! W końcu będziemy mogli przemierzać bezkresne, australijskie drogi jeżdżąc pod prąd. Cośmy się jednak nawściekali na firmę kurierską, która miała nam te dokumenty dostarczyć… More…
Jakiś czas temu mieliśmy problemy ze zdjęciami na blogu. Nie mogliśmy zaimportować nowych fotek z Picasy a stare wyświetlały się jako puste ramki. More…
W ostatni dzień sierpnia mieliśmy w planach tylko wyskoczyć na chwilę na Federation Square. Odbywała się tam Fiesta Malaysia - występy malezyjskich artystów, pokazy ludowych strojów i tańców. More…
30 września minęły 173 lata od założenia Melbourne. Z tej okazji obchodzony był w sobotę Melbourne Day. Postanowiliśmy spędzić zatem ten dzień w mieście i skorzystać z kilku przygotowanych atrakcji. More…
Niedziela (24 sierpnia) minęła nam pod znakiem morskich stworów
. Po Mszy w Kościele św. Franciszka (jeden z najbliższych dla nas, dość przyjemny kościół) podjechaliśmy do oceanarium. More…
W sobotę (23 sierpnia) zmobilizowaliśmy się, wstaliśmy wcześnie i wsiedliśmy na Southern Cross w pociąg w kierunku do Belgrave. More…
W zeszłą niedzielę (17 sierpnia) postanowiliśmy wybrać się na obiadek do włoskiej restauracji (sprawdzonej już podczas spotkania naszej polskiej ekipy jakiś czas temu). Po pysznym obiadku (sznycel cielęcy w sosie awokado
) ruszyliśmy do miasta, na Eureka Tower Skydeck, żeby popatrzeć na Melbourne z 88. piętra. More…